Strona Główna ˇ Forum ˇ Linki ˇ Podziękowania
O Michale
Sylwetka
Wywiady
Artykuły
Autograf
Pozdrowienia
Galeria
Reprezentacja
Klub
Prywatne
Z kibicami
Inne
Multimedia
Tapety
Avatary
Filmiki
Muzyka
Przyjaciele
Oficjalna strona Fabiana Drzyzgi

Oficjalna Strona Jakuba Jarosza

Oficjalna strona Pawła Zagumnego

Mariusz Wlazły - nieoficjalna strona

Nieoficjalna Strona Piotra Gruszki





Oficjalna strona Marcina Wiki



Bartosz Gawryszewski - oficjalna strona



Oficjalna strona Macieja Dobrowolskiego

Oficjalna strona Asi Kaczor

Nieoficjalna strona Bartosza Kurka

Oficjalna Strona Marcela Gromadowskiego



Oficjalna strona Krzysztofa Wierzbowskiego

Strona Krystyny Tkaczewskiej

Kolekcja koszulek siatkarskich

Katalog stron Cares

katalog stron

katalog stron internetowych

Katalog Stron WWW - www.webtree.pl

http://djnov.x.pl/

Katalog stron

Katalog Hybryda
Prasa


Sylwetka
Michał Bąkiewicz

Data urodzenia: 22.03.1981r.
Miejsce urodzenia: Piotrków Trybunalski
Znak zodiaku: Baran
Pseudonim: Bąku, Miki, Misiek
Wzrost: 197 cm
Waga: 79 kg
Rodzeństwo: Dwaj starsi bracia - Robert, Paweł
Wykształcenie: Wyższe (Politechnika Częstochowska wydział marketing i zarządzanie)
Stan cywilny: Kawaler
Pozycja na boisku: Przyjmujący
Zasięg w ataku: 339 cm
Zasięg w bloku: 328 cm
Numer w klubie: 18
Numer w reprezentacji: 17
Obecny klub: PGE Skra Bełchatów (od 09.2007)
Wcześniejsze kluby: SMS Rzeszów (09.1996 - 08.1999);
SMS Spała (09.1999 - 06.2000);
Pamapol Domex AZS Częstochowa (10.2000 - 10.2003);
EKS Skra Bełchatów (10.2003 - 10.2004);
PZU AZS Olsztyn (10.2004 - 06.2007)

Sukcesy:
* Srebrny medal Mistrzostw Polski Kadetów w Poznaniu (1996)
* V miejsce Światowych Igrzysk Młodzieżowych w Moskwie (1998)
* Wicemistrzostwo Polski Juniorów w Bielsku Białej (1999)
* IV lokata Mistrzostw Europy Kadetów w Gdańsku (1999)
* Brązowy medal Mistrzostw Świata Kadetów w Arabii Saudyjskiej (1999)
* V miejsce Mistrzostw Europy Juniorów we Włoszech (2000)
* Trzykrotny wicemistrz Polski z drużyną AZS Częstochowa (2000/01; 2001/02; 2002/03)
* III lokata w Pucharze Top Teams z częstochowskim AZS-em (2002)
* V miejsce Mistrzostw Europy Seniorów w Niemczech (2003)
* Finalista Pucharu Polski ze Skrą Bełchatów (2004)
* V lokata na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach (2004)
* Srebrny medal Mistrzostw Polski z ekipą PZU AZS Olsztyn (2004/05)
* II miejsce Pucharu Polski w Warszawie z ekipą PZU AZS Olsztyn (2005)
* Brązowy medal Mistrzostw Polski z ekipą PZU AZS Olsztyn (2005/06)
* Wicemistrzostwo świata w Japonii (2006)
* II miejsce Pucharu Polski z drużyną PZU AZS Olsztyn w Kielcach (2007)
* III lokata Mistrzostw Polski z drużyną PZU AZS Olsztyn (2006/07)
* Brązowy medal Ligi Mistrzów z PGE Skrą Bełchatów w Łodzi (2007/08)
* Brązowy medal Pucharu Polski z PGE Skrą Bełchatów w Poznaniu (2008)
* Finalista Mistrzostw Polski z PGE Skrą Bełchatów (2007/08)
* Finalista Pucharu Polski z PGE Skrą Bełchatów w Kielcach (2009)
* Finalista Mistrzostw Polski z PGE Skrą Bełchatów (2008/09)
6. grudnia 2006 roku odznaczony przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Złotym Krzyżem Zasługi


NIEZASTĄPIONY I NIEDOCENIONY – SYLWETKA PRZYJMUJĄCEGO REPREZENTACJI POLSKI ORAZ MISTRZA KRAJU, PGE SKRY BEŁCHATÓW, MICHAŁA BĄKIEWICZA

Jak w dwóch słowach opisać Michała Bąkiewicza? Wbrew pozorom nie jest to trudne - niezastąpiony i niedoceniony. Nie ma raczej osoby, która może zaprzeczyć słuszności tych słów. Bo czy któryś trener kiedykolwiek zawiódł się na Michale? Zawsze cierpliwy, zawsze dokładny, zawsze waleczny, a przede wszystkim w stu procentach profesjonalny. Najwięksi kibice polskiej siatkówki doskonale pamiętają, jak popularny Miki zachował się w sytuacji na brak powołania przez Raula Lozano do kadry narodowej na Igrzyska Olimpijskie w 2008 roku w Pekinie - podczas spotkania Ligi Światowej '08 w Bydgoszczy, czyli tuż po ogłoszeniu oficjalnego składu, grał na maksa, kiedy zdecydowana większość powiedziałaby z pewnością: "Dość.".

Kogo natomiast najbardziej wytrawnym kibicom brakowało w reprezentacji wraz z każdym kolejnym meczem w Pekinie? Oczywiście Michała. Krzysztof Gierczyński, który rzekomo miał być bardziej przydatny trenerowi Lozano aniżeli Misiek, szybko został okrzyknięty "pekińskim wczasowiczem"...

My jednak liczymy, że Michał będzie mógł jeszcze nie raz świętować wraz z reprezentacją kolejne triumfy (bo o sukcesach z obecnym klubem - PGE Skrą Bełchatów - jesteśmy wręcz pewne). W końcu Krzysztof Gierczyński zapowiedział już rozbrat z reprezentacją... i może zabrzmi to niegrzecznie, ale na pewno obiektywnie - Chwała mu za to! ;]

SZCZĘŚLIWA TRZYNASTKA - NARODZINY GWIAZDY

Michał Bąkiewicz, zanim stał się wielką gwiazdą polskiego volleya, uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 13 w rodzinnym Piotrkowie Trybunalskim. W tym okresie była spora szansa na to, żebyśmy dziś oglądali Miśka w zupełnie innej dyscyplinie sportowej (chociaż można śmiało stwierdzić, że i w innym fachu na pewno doszedłby najwyżej, jak tylko to możliwe). Jednak ani piłka nożna, ani też koszykówka, mimo poważnego zainteresowania działaczy jednego z najlepszych polskich klubów koszykarskich - Anwilu Włocławek - nie była tak bliska sercu Michała, jak siatkówka. Dlaczego właśnie piłka siatkowa?

Duży wpływ na wybór sportowej drogi przez popularnego Bąka miał pan Antoni Szczepkowski, jego nauczyciel w-fu z podstawówki. Pan Antoni widział w Michale ogromny potencjał...Jak widać nie pomylił się. Podczas siatkarskiego meczu sparingowego w szkole gra Mikiego tak bardzo zafascynowała trenera zespołu MKS Bzura Ozorków, że od razu powołał go do kadry makroregionu. wówczas najważniejszym turniejem w jakim Michał brał udział, był Turniej Nadziei Olimpijskich. Genialny występ na tych zawodach otworzył młodemu siatkarzowi drzwi do prestiżowej Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Rzeszowie, skąd po trzech latach trafił do Spały. Miki z czasów szkolnych ma same dobre wspomnienia. Przyznaje, iż był to dla niego przełomowy czas. Przyjmujący bełchatowskiej Skry musiał wówczas połączyć naukę z grą w swym pierwszym profesjonalnym juniorskim klubie, Resovii Rzeszów.

Michał w godzeniu ze sobą nauki i wystepów w polskiej ekstraklasie juniorów radził sobie fenomenalnie, jednak podkreśla, że nie było to łatwe. Na dodatek był on najmłodszym zawodnikiem rzeszowskiej ekipy, bowiem wiekowo należał jeszcze do kadetów. Występy ze starszymi kolegami wiele go nauczyły. W 1996 roku zdobył z Resovią wicemistrzostwo Polski juniorów. Był to pierwszy, tak ogromny, sukces młodego siatkarza. Dwa lata po tym wydarzeniu Miki zasmakował rywalizacji na arenie międzynarodowej w Światowych Igrzyskach Młodzieżowych w Moskwie. Po Igrzyskach reprezentacja kadetów odnosiła sukces za sukcesem: czwarta lokata w ME, trzeci schodek na podium mistrzostw świata w Arabii Saudyjskiej - to tylko nieliczne tytuły, jakie zdobyła młoda kadra narodowa pod dowództwem Edwarda Sroki.

PIOTRKOWIANIN PODBIJA POLSKĄ LIGĘ

Po ukończeniu spalskiej Szkoły Mistrzostwa Sportu, czyli w roku 2000 Michał zaczął swój nowy sezon w teamie Pamapol Domex AZS Częstochowa. Jak wiemy częstochowska drużyna to swoista kuźnia talentów. W zespole o ogromnych tradycjach przewinęło się wiele największych gwiazd polskiej siatkówki, m.in. oprócz Bąka oczywiście, byli to: Dawid Murek, Łukasz Żygadło, Piotr Gruszka, Arkadiusz Gołaś, Krzysztof Ignaczak, Michał Winiarski czy Piotr Gacek. W biało-zielonych barwach Michał wkroczył na drogę seniorskiej piłki siatkowej. Częstochowskie czasy Miki wspomina bardzo pozytywnie. Miał tam okazję, z czego niezmiernie jest zadowolony, pracować z doskonałymi trenerami - Stanisławem Gościniakiem, Ireneuszem Mazurem oraz Edwardem Skorkiem. Podczas trzech lat spędzonych w ekipie Akademików pod skrzydłami tak wybitnych fachowców, młody przyjmujący rozwijał swe umiejętności i nabierał wielkiego sportowego doświadczenia.

W sezonie 2003/04 Misiek zasilił szeregi potęgi polskiej siatkówki, drużyny EKS Skry Bełchatów. Jednak nie zawitał tam na długo i już po roku spędzonym w Bełchatowie, zdecydował się odejść do kolejnego akademickiego teamu, tym razem z Warmii i Mazur - PZU AZS-u Olsztyn. Zarówno w Skrze, jak i w stolicy krainy tysiąca jezior Michała prowadził, wcześniej już wspomniany, Ireneusz Mazur. Pan Ireneusz wspominając swego długoletniego podopiecznego, wyraża się o nim wyłącznie w samych superlatywach. Zresztą czy można o Mikim mówić inaczej? Wszyscy, mający okazję poznać go osobiście, powiedzą zdecydowanie: "Nie!".

Po trzech sezonach w PZU AZS-ie Olsztyn zdolny siatkarz postanowił wrócić do Bełchatowa. Decyzja ta była ganiona przez wiele osób, począwszy od ludzi trudniących się w piłce siatkowej, a skończywszy na kibicach. Sympatycy Mikiego nie mogli zrozumieć dlaczego z ekipy, w której należał do jednego z głównych zawodników, przeszedł tam, gdzie większość meczów spędzi w kwadracie dla rezerwowych. Bąku nie słuchał opinii "życzliwych" i zrobił to, co uznał za słuszne. Pytany, czy żałuje tego kroku, bez zastanowienia odpowiada przecząco. Kibice, bogatsi o nowe doświadczenia, z pewnością teraz popierają decyzję Michała, który wraz z bełchatowskim teamem ma szanse prezentować się nie tylko w rodzimej lidze, ale także walczyć o najwyższe laury w europejskich, prestiżowych rozgrywkach Ligi Mistrzów.

BIAŁO-CZERWONA , DŁUGA HISTORIA

W polskiej lidze sympatyczny Bąku sprawdzał się doskonale. Zawsze waleczny do końca, niezwykle utalentowany, bardzo pracowity i sumienny... Nic więc dziwnego, że w 2001 roku ówczesny trener reprezentacji Polski seniorów - Ryszard Bosek - powołał Michała na turniej Ligi Światowej, który wtedy, dodajmy, zakończyliśmy na siódmym miejscu. Było to wielkie przeżycie dla 20-letniego wówczas siatkarza. Podczas debiutanckiego meczu Mikiego miało miejsce słynne już zdarzenie, gdy to doszło do małej wymiany zdań pomiędzy Michałem a Mariosem Giourdasem. Grecki przyjmujący nie mógł bowiem znieść zbyt żywiołowych reakcji Michała na zdobycze punktowe. Sytuacja zakończyła się, na szczęście, spokojnie. Dziś Michał mówi o tej przygodzie z dużym uśmiechem na ustach.

Trzy lata po pamiętnej World League nasz przyjmujący zasmakował czegoś, o czym każdy sportowiec marzy najbardziej... występu na Igrzyskach Olimpijskich. Polska reprezentacja, której przewodził wówczas Stanisław Gościniak, obecnie szkoleniowiec narodowej kadry juniorskiej, zakończyła ateńską przygodę na piątej pozycji (ex aeguo z teamami Argentyny, Grecji oraz Serbii i Czarnogóry).

Kolejnym wielkim wydarzeniem w życiu Michała Bąkiewicza, o którym, jak sam mówi, warto wspomnieć, był wyjazd do Japonii na MŚ (2006 rok), gdzie nasze orły wywalczyły wicemistrzostwo, ulegając w finale potężnej Brazylii. To właśnie podczas owego finału Michał stanął przed nielada wyzwaniem - zastąpił kontuzjowanego kolegę, obecnie także gracza PGE Skry Bełchatów, Piotrka Gacka na pozycji libero. Udźwignął ciężar, jaki na nim spoczywał w stu procentach i pokazał ogromny kunszt gry. Zawodnik, który znalazł się w składzie Raula Lozano w ostatniej chwili, został bohaterem... Jak dodaje sam Michał, był to dla niego najważniejszy mecz, w jakim do tej pory miał okazję się pokazać.

Rok później argentyński szkoleniowiec wraz ze swoją biało-czerwoną drużyną, w której nie zabrakło oczywiście Miśka, pojechał do Rosji, walczyć o tytuł najlepszego teamu w Europie. Niestety wystep na tym turnieju nie był udany dla Polaków - po porażce między innymi z zajmującą wtedy siedemdziesiąte piąte miejsce w rankingu FIVB Belgią, zajęliśmy jedenaste miejsce, nie będące odzwierciedleniem naszych rzekomych ambicji. Jakiekolwiek marzenia kibiców o wielkim sukcesie zostały ostudzone.

Mówiąc o swych występach z 2007 roku, Michał ocenia je średnio... pozytywy przeplatały się z negatywami. Prawdopodobnie ta "nierówność formy" miała niejako wpływ na to, iż w olimpijskim roku 2008 Miki znalazł się w ekipie narodowej wyłącznie na rozgrywki World League. Zarówno na turniej kwalifikacji olimpijskich, jak i na same igrzyska zabrakło miejsca dla zdolnego siatkarza. Raul Lozano uznał, że bardziej przydatny zespołowi będzie Krzysztof Gierczyński. Jak się z czasem okazało, była to błędna decyzja...

Wiadomo jednak nie od dziś, że cierpliwość popłaca, a życie rekompensuje nam te złe lub gorsze chwile... Tak też było w przypadku Bąka. Po odejściu Lozano ze stanowiska szkoleniowca polskiej reprezentacji w piłce siatkowej mężczyzn, jego miejsce zajął inny Argentyńczyk, trener klubowy Michała - Daniel Castellani. To on właśnie docenił osobowość swego podopiecznego, mianując go kapitanem biało-czerwonych na rozgrywki Ligi Światowej 2009. Jaka była reakcja naszego przyjmującego? Zgoła inna niż, z pewnością, większości ludzi na jego miejscu. Osoby znające Bąka wiedzą, że bycie na pierwszym planie nie jest w jego naturze. Jak sam mówi, nie lubi być w centrum zainteresowania. Taki właśnie jest Michał Bąkiewicz... skromny mimo swej wielkości (i wcale nie mamy tu na myśli wzrostu;)).
Menu
Redakcja
Kontakt
W subiektywnym obiektywie - felietony
Tabele i wyniki
Terminarze
Buttony
PlusLiga 2008/2009
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Czekamy na WAS!
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 182
Najnowszy Użytkownik: markzelezny

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie