Strona Główna ˇ Forum ˇ Linki ˇ Podziękowania
O Michale
Sylwetka
Wywiady
Artykuły
Autograf
Pozdrowienia
Galeria
Reprezentacja
Klub
Prywatne
Z kibicami
Inne
Multimedia
Tapety
Avatary
Filmiki
Muzyka
Przyjaciele
Oficjalna strona Fabiana Drzyzgi

Oficjalna Strona Jakuba Jarosza

Oficjalna strona Pawła Zagumnego

Mariusz Wlazły - nieoficjalna strona

Nieoficjalna Strona Piotra Gruszki





Oficjalna strona Marcina Wiki



Bartosz Gawryszewski - oficjalna strona



Oficjalna strona Macieja Dobrowolskiego

Oficjalna strona Asi Kaczor

Nieoficjalna strona Bartosza Kurka

Oficjalna Strona Marcela Gromadowskiego



Oficjalna strona Krzysztofa Wierzbowskiego

Strona Krystyny Tkaczewskiej

Kolekcja koszulek siatkarskich

Katalog stron Cares

katalog stron

katalog stron internetowych

Katalog Stron WWW - www.webtree.pl

http://djnov.x.pl/

Katalog stron

Katalog Hybryda
Prasa


Wykorzystać przewagę własnego podwórka - zapowiedź kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2010 w Gdyni
Od poniedziałku siatkarze reprezentacji Polski przebywają w Gdyni, gdzie w dniach 14 - 16 sierpień rozegrane zostaną kwalifikacje do Mistrzostw Świata 2010, które odbędą się we Włoszech. Naszymi rywalami na drodze do przyszłorocznego mundialu będą ekipy Słowenii, Słowacji oraz Francji.

Będzie to pierwszy naprawdę poważny sprawdzian dla naszych siatkarzy, którzy wystąpią w Gdyni bez największych gwiazd polskiego volleya - Michała Winiarskiego odpoczywającego po operacji barku, Mariusza Wlazłego borykającego się z kontuzją kolana oraz Sebastiana Świderskiego, który podczas pierwszego sparingu z reprezentacją Bułgarii niespodziewanie naderwał sobie ścięgno Achillesa. Jednak mimo nie najłatwiejszej sytuacji kadrowej trener Daniel Castellani nie załamuje rąk i wierzy w swój team. - Muszę być przygotowany na takie problemy. Poza tym zawsze myślę pozytywnie. Grupa, którą mam do dyspozycji, trenuje znakomicie, gra coraz lepiej, jest zmotywowana. Oni wiedzą, o co grają - powiedział w wywiadzie dla Super Expressu argentyński szkoleniowiec.
O ile tegoroczna Liga Światowa, ostatecznie zakończona przez Polaków na dwunastej pozycji, dla Castellaniego była traktowana eksperymentalnie, w celu sprawdzenia umiejętności młodych, niedoświadczonych jeszcze graczy, a także oswojenia ich z grą dla kraju, o tyle najbliższy turniej w Gdyni trzeba potraktować jako wielki sprawdzian bez miejsca na zbytnie rotacje składem. Nie będzie za wiele miejsca na młodość. Daniel Castellani zdecydowanie stawia na doświadczenie. To właśnie z tego powodu w składzie zabrakło takich siatkarzy, jak na przykład Grzegorz Łomacz czy Piotr Nowakowski, których w walce o włoski mundial zastąpią Paweł Woicki oraz Łukasz Kadziewicz, gracze mający o wiele większe obycie z biało-czerwonymi barwami.
Zastanawiając się nad wyjściowym składem jaki mógłby wystawić Argentyńczyk, wydaje się, że spokojni mogą być Paweł Zagumny, Michał Bąkiewicz, Daniel Pliński, Marcin Możdżonek, a także libero Piotr Gacek. Największymi niewiadomymi jest natomiast rola drugiego przyjmującego, o którą walczą Bartosz Kurek i Zbigniew Bartman oraz atak. Wstępnie mówiono, że pierwszym atakującym pod nieobecność Mariusza Wlazłego na gdyński turniej mianowany zostanie Jakub Jarosz. Jednak w ostatnim czasie wiele portali siatkarskich informowało nas o możliwej zmianie na owej pozycji. Na miano pierwszego atakującego w reprezentacji Polski ma szansę Piotr Gruszka, który wcześniej miał sprawować funkcję zmiennika Jarosza, jednak dzięki znakomitej grze w spotkaniach sparingowych z Bułgarami może szybko awansować.

Rywale z jakimi przyjdzie się zmierzyć naszym orzełkom nie należą do najłatwiejszych. W inauguracyjnym dniu kwalifikacji po drugiej stronie siatki stanie drużyna Słowenii. Podopieczni Gregora Hribara są mało znani polskim siatkarzom o czym przyznaje Piotrek Gruszka w rozmowie z Przeglądem Sportowym. - Znamy go na razie z kaset wideo. Na boisku widziałem może tylko dwóch lub trzech zawodników słoweńskich i to w rozgrywkach klubowych. Taktycznie będziemy na pewno przygotowani do naszego pierwszego meczu, ale… wydaje mi się, że to nie będzie najważniejsze. Musimy patrzeć przede wszystkim na siebie, a nie na rywali, zwłaszcza w takim spotkaniu. To nasza gra jest kluczem, a nie przeciwnika.
Z pewnością jednak nie należy lekceważyć Słoweńców, którzy w są doskonale przygotowani na rywalizację o mistrzowski awans. W swych ostatnich sparingowych spotkaniach z teamem Rumunii rozegranych w Mariborze tylko w pierwszym meczu ulegli przeciwnikom 1:3 natomiast w pozostałych dwóch nie było już wątpliwości, kto jest górą (4:0, 3:1).
Kolejnym rywalem biało-czerwonych będzie ekipa Słowacji. Podopieczni Emanuele Zanini'ego są bardzo zmotywowani, ponieważ w Gdyni będą walczyć o swój pierwszy awans na tak prestiżową imprezę, jaką można nazwać MŚ. Motywacja w połączeniu ze wspaniałymi zawodnikami, bo takich właśnie ma w swych szeregach włoski szkoleniowiec reprezentacji Słowacji może okazać się trudną do przejścia ścianą. Pocieszeniem z pewnością jest fakt, iż Słowacy są teamem prezentującym bardzo nierówny poziom gry. W obozie trenera Emanuele Zanini'ego nie zabrakło oczywiście znanych polskim kibicom siatkarzy, grających na co dzień w naszej rodzimej lidze, czyli Martina Sopko, przyjmującego Delecty Bydgoszcz czy też kapitana Słowaków, Michała Masnego występującego w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, bagatela której to szkoleniowcem jest drugi trener Polski - Krzysztof Stelmach, obserwujący zapewne poczynania swojego klubowego podopiecznego.
Na "do widzenia" drużyna Daniela Castellaniego stoczy bój z najgroźniejszym rywalem - Francją. Francuzi są w czołówce najlepszych zespołów świata (mimo nieudanego występu na LŚ 2009, zakończonego na dziesiątej lokacie). Podopieczni Philippe Blaina to, obok Polaków, jedni z faworytów kwalifikacji do Mistrzostw Świata. W związku z tym niedzielne spotkanie obu najsilniejszych teamów ów turnieju przyniesie kibicom zgromadzonym w gdyńskiej hali sportowo-widowiskowej najwięcej emocji. Podobnie jak w zespole Słowacji, tak i we Francji nie zabrakło znanych z PlusLigi nazwisk. Polscy kibice będą mogli bowiem podziwiać na parkiecie byłego gracza czwartego klubu naszej ligi w ubiegłym sezonie, czyli Jastrzębskiego Węgla, a od nowego sezonu zawodnika Panathinaikos Ateny - Guillaume Samice, a także podstawowego przyjmującego Mistrza Polski, PGE Skry Bełchatów, w ubiegłym sezonie wybranego przez trenerów i fachowców na życzenie "Przeglądu Sportowego" najlepszym siatkarzem PlusLigi Stephane Antigę. Widok naszych polskich obcokrajowców po przeciwnej stronie siatki doda nieco smaczku całej tej rywalizacji, która i tak będzie sięgać zenitu. Czy przewaga własnego podwórka pomoże podopiecznym Daniela Castellaniego zrobić pierwszy krok naprzód w kierunku MŚ 2010 i obrony tytułu wicemistrzów z roku 2006? Jak biało-czerwoni poradzą sobie bez największych gwiazd polskiego volleya? Odpowiedzi na wszystkie pytania będziemy mogli poznać w dniach 14 - 16 sierpnia w gdyńskiej hali sportowo-widowiskowej przy ulicy Kazimierza Górskiego. Wszystkie mecze Polaków transmitować będzie telewizja Polsat i Polsat Sport.

Spotkania Polaków:

piatek, godz 20.00:
Polska - Słowenia
sobota, godz 20.00:
Polska - Słowacja
niedziela, godz 16.30
Polska - Francja



źródło: inf. własna (Angelika)
* wypowiedzi : Przegląd Sportowy, Super Express
Komentarze
miszka dnia sierpień 14 2009 12:01:51
Zatem kwalifikujcie się Panowie. Powodzenia!smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Menu
Redakcja
Kontakt
W subiektywnym obiektywie - felietony
Tabele i wyniki
Terminarze
Buttony
PlusLiga 2008/2009
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Czekamy na WAS!
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 182
Najnowszy Użytkownik: markzelezny

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie