Strona Główna ˇ Forum ˇ Linki ˇ Podziękowania
O Michale
Sylwetka
Wywiady
Artykuły
Autograf
Pozdrowienia
Galeria
Reprezentacja
Klub
Prywatne
Z kibicami
Inne
Multimedia
Tapety
Avatary
Filmiki
Muzyka
Przyjaciele
Oficjalna strona Fabiana Drzyzgi

Oficjalna Strona Jakuba Jarosza

Oficjalna strona Pawła Zagumnego

Mariusz Wlazły - nieoficjalna strona

Nieoficjalna Strona Piotra Gruszki





Oficjalna strona Marcina Wiki



Bartosz Gawryszewski - oficjalna strona



Oficjalna strona Macieja Dobrowolskiego

Oficjalna strona Asi Kaczor

Nieoficjalna strona Bartosza Kurka

Oficjalna Strona Marcela Gromadowskiego



Oficjalna strona Krzysztofa Wierzbowskiego

Strona Krystyny Tkaczewskiej

Kolekcja koszulek siatkarskich

Katalog stron Cares

katalog stron

katalog stron internetowych

Katalog Stron WWW - www.webtree.pl

http://djnov.x.pl/

Katalog stron

Katalog Hybryda
Prasa


Walczyli do końca, pożegnali się z LŚ z honorem - relacja ze spotkania Polska - Finlandia
Ładnym akcentem w postaci wygranej 3:2 nad reprezentacją Finlandii polscy siatkarze pożegnali się z tegoroczną Ligą Światową. Biało-czerwoni pozostali na 3. miejscu w grupie, ale strata dwóch punktów w meczu z Polakami, praktycznie przekreśliła szanse Suomi na "dziką kartę" do Final Six.


Polska - Finlandia 3:2 (29:27, 20:25, 25:16, 22:25, 15:9)



Polska: Grzegorz Łomacz, Marcel Gromadowski, Michał Ruciak, Bartosz Kurek, Marcin Możdżonek, Piotr Nowakowski, Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Paweł Woicki, Zbigniew Bartman, Łukasz Kadziewicz, Michał Bąkiewicz

Finlandia: Mikko Esko, Mikko Oivanen, Antti Siltala, Olli Kunnari, Konstantin Shumov, Matti Oivanen, Pasi Hyvärinen (libero) oraz Kalle Määttä, Matti Hietanen, Tuomas Sammelvuo, Olli-Pekka Ojansivu, Anssi Vesanen, Urpo Sivula

MVP: Bartosz Kurek

Dla obu zespołów czwartkowy pojedynek miał zupełnie inną wagę. Finowie, po trzech wygranych nad Polską, dzięki czwartkowemu zwycięstwu pozostaliby w grze o "dziką kartę" do Final Six Ligi Światowej. Biało-czerwoni w tym spotkaniu grali wyłącznie o honor i o przyzwoite pożegnanie się z Ligą Światową. Pięciosetowy mecz z Suomi pokazał duży potencjał drzemiący w naszych zawodnikach, chociaż gra reprezentacji jako całości z pewnością zachwycać nie mogła.

Polacy w czwartek rozpoczęli w zupełnie innym ustawieniu niż dzień wcześniej. W pierwszej szóstce na boisko wybiegli Nowakowski, Łomacz, Kurek i Gromadowski w miejsce Kadziewicza, Woickeigo, Bartmana i Jarosza. Finowie mecz zaczęli swoim żelaznym składem, z braćmi Oivanen, Miko Esko i Ollim Kunnari. W inauguracyjnej odsłonie spotkania przewaga to jednego to drugiego zespołu zmieniała się jak w kalejdoskopie. Już po dwóch pierwszych akacjach 2:0 prowadzili Finowie, ale po zagrywce w siatkę Matti Oivanena i asie Kurka było 2:2 Po bloku na Siltali biało-czerwoni przeważali 8:6 na drugiej przerwie technicznej, ale chwilę później pięknym za nadobne odpłacili się Finowie, zatrzymując na siatce Gromadowskiego i było 10:10. Przed długi czas walka toczyła się punkt za punkt, z nieznaczną przewagą naszej reprezentacji. Dopiero w końcówce, po autowym ataku Gromadowskiego Suomi wyszli na prowadzenie 20:19. Polacy tanio skóry jednak sprzedać nie zamierzali i szybko wyrównali stan seta. Niestety, w kolejnej akcji ponownie w ataku pomylił się Gromadowski. Wtedy jednak w miejsce Kurka na boisku pojawił się Zbigniew Bartman, który skończył dwie ważne kontry i wyprowadził biało-czerwonych na prowadzenie 26:25. Chwilę później Polacy mogli zakończyć tego seta, jednak Łukasz Kadziewicz nie skończył przechodzącej piłki. Nasza reprezentacja z wygranej w inauguracyjnej partii mogła się cieszyć dopiero kilka minut później, po bloku Gromadowskiego i Możdżonka na Hietanenie.

Finowie, którzy doskonale zdawali sobie sprawę z wagi pojedynku, do drugiego seta przystąpili z ogromnym animuszem i szybko uzyskali dwupunktową przewagę (1:3). Po autowym ataku Kunnariego było już 4:4, ale wtedy coś zacięło się w polskiej reprezentacji. Możdżonek w dwóch kolejnych atakach najpierw posłał piłkę po taśmie na aut, a później w ogólnie w nią nie trafił. Dwa razy na fiński blok nadział się Ruciak i było już 10:5 dla Suomi. Po bloku na Mikko Oivanenie i zbiciu Możdżonka z 1. piłki Polacy odrobili co prawda dwa punkty straty do rywala, ale chwilę później Finowie powrócili do bezpiecznego, pięciopunktowego prowadzenia. Na drugiej przerwie technicznej goście przeważali już 16:10, by później po kontrze Mikko Oivanena zwiększyć swoje prowadzenie do ośmiu oczek (11:18). Taka gra naszej reprezentacji bardzo nie podobała się kibicom w Łuczniczce, a na hali pojawiły się gwizdy, co na polskich siatkarskich boiskach jest prawdziwą rzadkością. Niewiadomo, czy to one podziałały mobilizująco na Polaków, biało-czerwoni chwycili jednak wiatr w żagle i zbliżyli się do rywala na cztery oczka (14:18). Kilka minut później, po asie Kurka Finowie prowadzili już tylko trzema oczkami (19:22), ale na dogonienie rywala w tej partii Polakom zabrakło już czasu.

W trzecim secie na początku widoczna była przewaga Finów, którzy chcieli pójść na ciosem i wygrać kolejną partię czwartkowego spotkania. Polacy szybko jednak otrząsnęli się z chwilowej niemocy i pokazali w tej odsłonie spotkania naprawdę dobrą siatkówkę. Szczególnie podobać się mógł Bartosz Kurek, który efektownie skończył dwie kontry pod rząd i wyprowadził biało-czerwonych na prowadzenie 11:8. Po Kurku rolę atakującego na kontrze przejął Ruciak, który dołożył dwa kolejne ataki i pogrążył Finów (16:11). Suomi w tej partii byli bezradni wobec poczynań Polaków. Trener Mauro Berruto wymienił niemal całą szóstkę swojej drużyny, sięgając po naprawdę głębokie rezerwy i przygotowując zawodników do walki w kolejnej partii.

Finowie już po zakończeniu 3. seta wiedzieli, że na pewno nie zdobędą w meczu z Polakami kompletu punktów, co przekreślało ich szansę na uzyskanie „dzikiej karty” na Final Six LŚ. Pomimo tego nie poddali się i w czwartej partii podjęli walkę, doprowadzając do tie-breaka. Suomi prowadzili w tym secie właściwie od początku do końca. Już po kilku minutach, po trzech blokach z rzędu (na Gromadowskim i Ruciaku) uzyskali przewagę 7:3. Po błędzie przełożenia ręki przez siatkę Siltali i kontrze Gromadowskiego Polacy zbliżyli się do Finów na dwa oczka (9:11). Do remisu jednak udało się doprowadzić dopiero kilka minut później, kiedy fiński rozgrywający Mikko Esko pomylił się przy przebijaniu piłki na drugą stronę, a asa serwisowego posłał Łomacz (13:13). W kolejnych akcjach po raz kolejny na aut zaatakował jednak Gromadowski, a zablokowany został Kurek i Finowie odzyskali trzypunktowe prowadzenie (13:16). Kilka minut później, po dwóch autowych atakach Kunnariego ponownie był remis (16:16). Pomimo ogromnego zmęczenia obu zespołów, w końcówce więcej sił zachowali Finowie, którzy ostatecznie wygrali 25:22. Radość ze zwycięstwa przyćmiła im jednak kontuzja Kunnariego, który w końcówce seta prawdopodobnie skręcił staw skokowy. W piątej partii na boisku zastąpił go gracz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle - Tuomas Sammelvuo.

Tie-break czwartkowego spotkania rozgrywany był pod wyraźne dyktando biało-czerwonych. Co prawda przez pierwsze kilka akcji 5. seta walka toczyła się punkt za punkt, ale z każdą minutą Polacy uzyskiwali coraz większą przewagę. Przy zmianie stron prowadzili już 8:4. Przejście przez Kurka linii 3-go metra przy ataku na chwilę wybiło Polaków z rytmu gry, ale bardzo zmęczeni Finowie popełniali kolejne błędy i oddawali nam raz za razem punkty. Ostatecznie Polacy wygrali 3:2 i chociaż po raz pierwszy od kilku lat nie zagrają w Final Six LŚ, przynajmniej na koniec pozostawili po sobie dobre wrażenie.



źródło: sportowefakty.pl
Komentarze
Koralina dnia lipiec 17 2009 20:54:33
Należała im się ta wygrana smiley Gratulacje
Komar dnia lipiec 18 2009 09:56:33
Jak wygrali to tak sie cieszyłem że całą rodzine obudziłem smiley
[url]www.bartekkurek.dbv.pl [/url]
Zapraszam na moją strone o bartoszu KUrku smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Menu
Redakcja
Kontakt
W subiektywnym obiektywie - felietony
Tabele i wyniki
Terminarze
Buttony
PlusLiga 2008/2009
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Czekamy na WAS!
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 182
Najnowszy Użytkownik: markzelezny

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie