Strona Główna ˇ Forum ˇ Linki ˇ Podziękowania
O Michale
Sylwetka
Wywiady
Artykuły
Autograf
Pozdrowienia
Galeria
Reprezentacja
Klub
Prywatne
Z kibicami
Inne
Multimedia
Tapety
Avatary
Filmiki
Muzyka
Przyjaciele
Oficjalna strona Fabiana Drzyzgi

Oficjalna Strona Jakuba Jarosza

Oficjalna strona Pawła Zagumnego

Mariusz Wlazły - nieoficjalna strona

Nieoficjalna Strona Piotra Gruszki





Oficjalna strona Marcina Wiki



Bartosz Gawryszewski - oficjalna strona



Oficjalna strona Macieja Dobrowolskiego

Oficjalna strona Asi Kaczor

Nieoficjalna strona Bartosza Kurka

Oficjalna Strona Marcela Gromadowskiego



Oficjalna strona Krzysztofa Wierzbowskiego

Strona Krystyny Tkaczewskiej

Kolekcja koszulek siatkarskich

Katalog stron Cares

katalog stron

katalog stron internetowych

Katalog Stron WWW - www.webtree.pl

http://djnov.x.pl/

Katalog stron

Katalog Hybryda
Prasa


Łatwe zwycięstwo Polaków
Biało-czerwoni zagrali bardzo dobry mecz i niesieni dopingiem w hali Stulecia we Wrocławiu nie dali najmniejszych szans Wenezueli. Jedynie w pewnym momencie drugiego seta można było obawiać się, że nasza odmłodzona kadra sobie nie poradzi, ale Polacy szybko rozwiali te wątpliwości. Najlepszym zawodnikiem tego pojedynku został wybrany Bartosz Kurek, który zdobył szesnaście punktów dla swojej drużyny.




Przed tym spotkaniem nasza reprezentacja, z dorobkiem pięciu punktów, zajmowała przedostatnią lokatę w tabeli. Z taką sama ilością punktów, na ostatnim miejscu plasowała się Wenezuela. Oba te zespoły spotkały się już w tej edycji Ligi Światowej w Caracas. Wtedy dwa spotkania padły łupem biało-czerwonych. Najpierw podopieczni Daniela Castellaniego wygrali w tie-breaku, a dzień później gładko 3:0 uporali się z przeciwnikami. Wenezuelczycy dali się poznać przede wszystkim tym, że w pierwszych pojedynkach dają z siebie wszystko. Podobne problemy, jak my w Caracas, mieli Finowie, którzy także zwyciężyli w pierwszy weekendowym meczu z Wenezuelą dopiero w piątej partii.

SET I

Pierwszy set piątkowego meczu nie potwierdzał jednak tej zasady. Na początku przyjezdni próbowali prowadzić wyrównaną grę z biało-czerwonymi. Ale już po pierwszej przerwie technicznej było widać, że atmosfera panująca w hali Stulecia we Wrocławiu ich przerosła. Przy stanie 10:8 na zagrywkę wszedł Bartosz Kurek i bardzo mocno utrudnił życie przeciwnikom. Wenezuelczycy nie mogli sobie poradzić z przyjęciem jego zagrywki i w efekcie stracili cztery punkty w jednym ustawieniu (14:8). Kto wie, może mogło być ich więcej, ale sam Kurek zepsuł serwis ratując gości z opresji. Jednak był to kluczowy moment tego seta, bo po tych ciosach podopieczni Jose A. Gutierreza już się nie podnieśli. Natomiast nasi reprezentanci byli bezlitośni. Przy zagrywce Grzegorza Łomacza Polacy powiększyli przewagę o kolejne trzy oczka. Najpierw dwie szanse wykorzystał Marcin Możdżonek. Postawił ścianę nie do przejścia, a w następnej akcji wykorzystał błąd w przyjęciu przeciwników i zaatakował z przechodzącej piłki. Później Łomacz dorzucił swoje trzy grosze. Zaserwował na tyle mocno, że piłka przełamała ręce przyjmującego gości. Tym sposobem biało-czerwoni prowadzili już 19:10 i nie oddali go do samego końca tej odsłony (25:10).

SET II

Lepszego rozpoczęcia drugiej partii nasi zawodnicy nie mogli sobie wymarzyć. Wenezuelczycy wyszli mocno podłamani pierwszym setem. Przez to popełniali seriami niewymuszone błędy. Do tego doszły skuteczne ataki Jakuba Jarosza, Bartka Kurka i Piotra Nowakowskiego, i podopieczni Castellaniego schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:3. Po niej Polacy się rozluźnili. Tą sytuację natychmiast wykorzystał Andy Rojas , który wziął ciężar gry na siebie i przyjezdni zbliżyli się do nas na dwa punkty (11:9). W tym momencie Gutierrez zdecydował się zmienić nieco taktykę swojego zespołu. Nakazał zawodnikom grać częściej środkiem. Taktyka poskutkowała i chwilę później Wenezuela doprowadziła do remisu 13:13. Tym sposobem pomimo dobrego rozpoczęcia parii, w secie zrobiło się bardzo nerwowo. Tym bardziej, że wyrównana walka toczyła się do stanu 18:18. Dopiero wtedy Polacy zdołali zdobyć trzy punkty z rzędu (21:18). Najpierw atakował Jarosz, później presji nie wytrzymał Thomas Ereu i posłał piłkę w aut, a na samym końcu Kurek popisał się skutecznym blokiem. Tą przewagę biało-czerwonym udało się utrzymać do końca seta (25:22) i na dziesięciominutową przerwę schodzili prowadząc w meczu 2:0.

SET III

Tak długa przerwa potrafi wybić z rytmu nawet najlepszych i było bardzo dużo przypadków, że właśnie po niej sytuacja na boisku diametralnie się zmieniała. Drużyna, która prowadziła 2:0 potrafiła przegrać 2:3. Początek trzeciej odsłony właśnie coś takiego zapowiadał. Na pierwszej przerwie technicznej przyjezdni prowadzili 8:6. Ale biało-czerwoni w porę się otrząsnęli. Ponownie doszli do głosu, ale prace nad bezpieczną przewagą rozpoczęli dopiero przy stanie 13:13. Gdy wszyscy spodziewali się tego, że wyrównana walka będzie trwała do samego końca, Polacy odskoczyli na cztery punkty (17:13). Co prawda Wenezuelczycy próbowali jeszcze gonić naszą reprezentację, ale zdołali odrobić tylko jedno oczko (19:16). Później przyjezdni nie mieli już nic do powiedzenia. Do końca spotkania zdobyli zaledwie cztery punkty, z czego trzy po zepsutych zagrywkach podopiecznych Castellaniego. Reprezentacja Polski wygrała trzeciego seta 25:20 i cały mecz 3:0. W samej końcówce na parkiecie pojawił się Karol Kłos, który tym samym zadebiutował w kadrze i już w drugiej akcji zablokował Ivana Marqueza, a chwilę później skutecznie atakował.

Najlepszym zawodnikiem tej batalii został wybrany Bartosz Kurek. Taką decyzję podjęli kibice poprzez głosowanie sms-owe. Biało-czerwoni wygrali bardzo ważny pojedynek, a w sobotniej rywalizacji powinno być Polakom już dużo łatwiej. Ten mecz także rozpocznie się o godzinie 20:00.

Polska - Wenezuela 3:0 (25:15, 25:22, 25:20)

Polska: Piotr Nowakowski, Grzegorz Łomacz, Jakub Jarosz, Bartosz Kurek, Michał Bąkiewicz, Marcin Możdżonek, Paweł Zatorski (libero) oraz Paweł Woicki, Marcel Gromadowski, Michał Ruciak, Karol Kłos.

Wenezuela: Andy Rojas, Luis Diaz, Ivan Marquez, Thomas Ereu, Juan Carlos Blanco, Freddy Cedeno, Joel Silva (libero) oraz Rodman Valera, Carlos Luna, Roland Mendez.

Kapitan reprezentacji punktował podczas spotkania cztery razy, zapisując 57 proc.skuteczności


Na konferencji prasowej, która odbyła się po spotkaniu, Michał powiedział:

- To zwycięstwo bardzo nas cieszy. Dzisiaj zagraliśmy bardzo dobre spotkanie i tym samym uczyniliśmy krok ku realizacji celu jakim są dwie wygrane w tym dwumeczu z Wenezuelą. Ufam, że dzisiejsze widowisko podobało się kibicom zgromadzonym w hali. Chciałbym jeszcze pochwalić Pawła Zatorskiego, który dzisiaj rozegrał wspaniałe spotkanie i zaprezentował się rewelacyjnie.


źródło: sportowefakty.pl/volley24/inf. własna
Komentarze
xxAnetusxx dnia lipiec 04 2009 13:12:42
Świetny występ chłopakówsmiley Oni są swietni i zycze wygraniej takze dzis z Wenezuelasmiley
Koralina dnia lipiec 04 2009 22:20:07
Rewelacyjny występ! Gratulacje dla całej drużyny smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Menu
Redakcja
Kontakt
W subiektywnym obiektywie - felietony
Tabele i wyniki
Terminarze
Buttony
PlusLiga 2008/2009
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Czekamy na WAS!
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 182
Najnowszy Użytkownik: markzelezny

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie