Strona Główna ˇ Forum ˇ Linki ˇ Podziękowania
O Michale
Sylwetka
Wywiady
Artykuły
Autograf
Pozdrowienia
Galeria
Reprezentacja
Klub
Prywatne
Z kibicami
Inne
Multimedia
Tapety
Avatary
Filmiki
Muzyka
Przyjaciele
Oficjalna strona Fabiana Drzyzgi

Oficjalna Strona Jakuba Jarosza

Oficjalna strona Pawła Zagumnego

Mariusz Wlazły - nieoficjalna strona

Nieoficjalna Strona Piotra Gruszki





Oficjalna strona Marcina Wiki



Bartosz Gawryszewski - oficjalna strona



Oficjalna strona Macieja Dobrowolskiego

Oficjalna strona Asi Kaczor

Nieoficjalna strona Bartosza Kurka

Oficjalna Strona Marcela Gromadowskiego



Oficjalna strona Krzysztofa Wierzbowskiego

Strona Krystyny Tkaczewskiej

Kolekcja koszulek siatkarskich

Katalog stron Cares

katalog stron

katalog stron internetowych

Katalog Stron WWW - www.webtree.pl

http://djnov.x.pl/

Katalog stron

Katalog Hybryda
Prasa


Puchar Polski: Rzeszowianie gromią faworytów - relacja z ćwierćfinału Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów
W pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu Pucharu Polski pomiędzy Asseco Resovią Rzeszów a PGE Skrą Bełchatów lepsi okazali się podopieczni Ljubomira Travicy. Siatkarze z Rzeszowa na własnym podwórku pokonali zdecydowanych faworytów tego pojedynku, obrońców PP, zawodników PGE Skry Bełchatów 3:0. Rewanżowe spotkanie odbędzie się 2. stycznia, tym razem na bełchatowskiej ziemi.


SET I

Pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe pomiędzy klubami Resovii i Skry zagrywką, niestety w siatkę, otworzył Michał Bąkiewicz. Po nieporozumieniu w szeregach Resovii był remis 1:1. Do stanu 5:4 żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie jakiejkolwiek przewagi punktowej. Dopiero dwa doskonałe technicznie ataki Mikko Oivanena oraz błąd rozgrywającego PGE Skry Bełchatów - Miguela Angela Falasci - dały gospodarzom trzypunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Tuż po niej autowym serwem nie zachwycił Marcin Wika (8:6). Atak po bloku bełchatowian Redwitza oraz zepsuta akcja przez Bartosza Kurka spowodowały, że na tablicy świetlnej zawitał wynik, cieszący kibiców Asseco w hali na Podpromiu, 10:6. Wówczas o pierwszy czas w owym spotkaniu poprosił Jacek Nawrocki. To zmobilizowało PGE Skrę, która sukcesywnie zaczęła zmniejszać dystans punktowy, doprowadzając do stanu 11:10. Wtedy to role się odwróciły i przerwę dla swych graczy zmuszony był wziąć szkoleniowiec Asseco Resovii. Dalsza część tejże odsłony pojedynku to gra punkt za punkt do kolejnej technicznej przerwy, na którą to siatkarze oby teamów schodzili po bloku rzeszowian na Bąkiewiczu i przy trzypunktowym prowadzeniu gości (16:13). Po wznowieniu meczu Kurek zbliżył swój zespół na dwa oczka (16:14) jednak po znakomitych akcjach Marcina Wiki podopieczni Ljubomira Travicy bezpiecznie odskoczyli rywalom (18:14), a kolejne skuteczne zagrania gospodarzy, przeprowadzone już po kolejnym czasie wziętym przez Nawrockiego, oddaliły gospodarzy na aż sześciopunktowe prowadzenie (20:14). W tej sytuacji szkoleniowiec obrońców Pucharu Polski, graczy PGE Skry postanowił powołać w miejsce mającego drobny kryzys Stephana Antigi Jakuba Novotnego, który niewiele potrafił pomóc. W końcówce dwoma mocnymi piłkami z rzędu postraszył bełchatowian białoruski przyjmujący Aleh Akhrem (22:16), na które szybko odpowiedział Bartosz Kurek (22:19). Wówczas o przerwę na żądanie poprosił Ljubo Travica, czym uspokoił nieco atmosferę w ekipie rzeszowian. Siatkarze Asseco Resovii śmiało parli ku wiktorii w tym secie (24:21). Pierwszą odsłonę błędną zagrywką zakończył, wcześniej zmieniony, Antiga.

SET II

Drugi set od dwupunktowej przewagi, dzięki akcjom Antigi i Kurka, rozpoczęli gracze PGE Skry Bełchatów (0:2). Jednak gospodarze ów widowiska nie pozostali dłużni swym przeciwnikom i błyskawicznie doprowadzili do wyrównania (2:2). Do stanu 3:4 toczył się pojedynek punkt za punkt. Bezbłędna gra obrońców Pucharu Polski pozwoliła im odskoczyć rywalom na trzy oczka i na pierwszej przerwie technicznej w tej odsłonie, po skutecznym ataku popularnego Bąka, Skra prowadziła 8:5. Wznowienie spotkania to skuteczna pogoń punktowa podopiecznych Ljubomira Travicy i doprowadzenie do remisu 8:8. Do drugiej przerwy technicznej, kibice w hali ponownie byli świadkami wymiany "cios za cios" (16:15). Po powrocie siatkarzy na parkiet gospodarze nieco powiększyli swój dystans (18:15). Widząc taki obrót spraw trener Jacek Nawrocki zdecydował się na podwójną zmianę. W miejsce Falasci wszedł drugi rozgrywający Maciej Dobrowolski, a za Stephana Antigę po raz kolejny można było zobaczyć Jakuba Novotnego. Szkoleniowiec rzeszowian także nie czekał długo z wprowadzeniem świeżej krwi na parkiet i Akhrema pojawił się Krzysztof Gierczyński. Końcówka tejże partii to spora nerwowość w obu teamach. Czasy brane przez trenerów, wprowadzane zmiany taktyczne lepiej wychodziły graczom z Rzeszowa, którzy po skutecznym ataku Gierczyńskiego mogli cieszyć się z kolejnego wygranego seta.

SET III

Kolejną partię podopieczni Jacka Nawrockiego rozpoczęli w składzie ze znakomicie spisującym się wcześniej Dobrowolskim, a także Novotnym, który z upływem czasu zaczął, mówiąc kolokwialnie, rozkręcać się w grze. Pierwszy punkt ów seta zdobył właśnie trzydziestoletni czeski zawodnik, stawiając blok niedoprzejścia dla Akhrema. Początek trzeciej odsłony pierwszego ćwierćfinałowego pojedynku podopiecznych szkoleniowców Nawrockiego i Travicy miał bardzo podobny przebieg do dwóch poprzednich. Do wyniku 5:6 żaden team nie potrafił wypracować sobie przewagi. Dopiero po bloku na Wice oraz wygranej walce na siatce przez Dobrowolskiego ta sztuka udała się siatkarzom z Bełchatowa i na pierwszej przerwie technicznej na tablicy świetlnej kibice zgromadzeni w hali na Podpromiu ujrzeli rezultat 5:8. Tuż po niej długa akcję wygrywają zawodnicy Skry (5:9). Dalsza wymiana piłek to powiększenie przewagi podopiecznych trenera Nawrockiego (7:12). Podczas kolejnej technicznej przerwy goście prowadzili trzema oczkami (13:16). Wtedy to, po powrocie zawodników do gry, rzeszowianie zdołali zmniejszyć przewagę rywali do zaledwie jednego punktu (17:18). Taki obrót sytuacji zmusił Jacka Nawrockiego do wzięcia czasu dla swych siatkarzy. Nie pomogło to zbyt wiele i przy wyniku 20:21 gracze obu zespołów ponownie zeszli z parkietu za sprawą Nawrockiego. Końcówka trzeciej partii także miała bardzo podobny scenariusz do tej z wcześniejszego seta. Przerwy na żądanie, zmiany taktyczne po obu stronach siatki. Trzecią odsłonę, jak i całe spotkanie skutecznym atakiem zakończył Gierczyński.


Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:21, 25:22, 25:23)


Asseco Resovia Rzeszów: Łukasz Perłowski, Wojciech Grzyb, Rafael Redwitz, Mikko Oivanen, Marcin Wika, Aleh Akhrem, Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Krzysztof Gierczyński, Paweł Papke

PGE Skra Bełchatów: Daniel Pliński, Michał Bąkiewicz, Bartosz Kurek, Stephane Antiga, Miguel Angel Falasca, Marcin Możdżonek, Piotr Gacek (libero) oraz Jakub Novotny, Maciej Dobrowolski, Mariusz Wlazły




źródło: inf. własna
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Menu
Redakcja
Kontakt
W subiektywnym obiektywie - felietony
Tabele i wyniki
Terminarze
Buttony
PlusLiga 2008/2009
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Czekamy na WAS!
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 182
Najnowszy Użytkownik: markzelezny

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie