Strona Główna ˇ Forum ˇ Linki ˇ Podziękowania
O Michale
Sylwetka
Wywiady
Artykuły
Autograf
Pozdrowienia
Galeria
Reprezentacja
Klub
Prywatne
Z kibicami
Inne
Multimedia
Tapety
Avatary
Filmiki
Muzyka
Przyjaciele
Oficjalna strona Fabiana Drzyzgi

Oficjalna Strona Jakuba Jarosza

Oficjalna strona Pawła Zagumnego

Mariusz Wlazły - nieoficjalna strona

Nieoficjalna Strona Piotra Gruszki





Oficjalna strona Marcina Wiki



Bartosz Gawryszewski - oficjalna strona



Oficjalna strona Macieja Dobrowolskiego

Oficjalna strona Asi Kaczor

Nieoficjalna strona Bartosza Kurka

Oficjalna Strona Marcela Gromadowskiego



Oficjalna strona Krzysztofa Wierzbowskiego

Strona Krystyny Tkaczewskiej

Kolekcja koszulek siatkarskich

Katalog stron Cares

katalog stron

katalog stron internetowych

Katalog Stron WWW - www.webtree.pl

http://djnov.x.pl/

Katalog stron

Katalog Hybryda
Prasa


PlusLiga: Walka godna mistrzów wygrana przez bełchatowian - relacja ze spotkania PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów
Siatkarze PGE Skry Bełchatów znowu górą nad ekipą Asseco Resovii Rzeszów. W spotkaniu drugiej kolejki PlusLigi gracze trenera Nawrockiego po ciężkiej batalii pokonali na własnym parkiecie rzeszowian 3:2. Tym samym mogą poszczycić się nieprzerwaną od już sześciu lat dominacją nad zawodnikami Ljubomira Travicy.



SET I

Spotkanie drugiego tygodnia zmagań na rodzimych parkietach dla teamów Skry i Resovii nieudaną zagrywką rozpoczął Bartosz Gawryszewski. Taki podarunek dla ekipy gospodarzy plus as serwisowy Stephana Antigi dał bełchatowianom szybkie prowadzenie 2:0. Inauguracyjny punkt dla podopiecznych trenera Travicy zdobył Aleh Ahrem (1:2). Skra jednak od razu podgasiła zapał gości i na pierwszej przerwie technicznej, prowadziła czterema oczkami (8:4). Po wznowieniu spotkania mistrzowie kraju sukcesywnie powiększali swą przewagę. Doskonałe akcje Marcina Możdżonka, Daniela Plińskiego oraz Antigi spowodowały, że na tablicy wyników zawitał rezultat 12:5. Wówczas o pierwszy czas w tym meczu poprosił Ljubo Travica. Tuż po nim atakiem z lewego skrzydła popisał się Ahrem, który był jednym z najjaśniejszych punktów po rzeszowskiej stronie siatki (6:12). Resovii, wykorzystującej chwilowy zastój w żółto-czarnej ekipie udało sie zbliżyc na pięć oczek (9:14). Wtedy to gracze mistrza Polski przebudzili się z krótkiego snu i po kiwce Miguela Falasci, schodzili oni na drugą techniczną przerwę przy wyniku 16:9. Wznowienie spotkania to dalsze powiększanie przewagi teamu Jacka Nawrockiego. Widząc bezradność swoich zawodników, ponownie o czas zmuszony był poprosić Ljubomir Travica. Przerwa na żądanie uspokoiła nieco rzeszowian i spowodowała polepszenie ich gry, jednak nie do tego stopnia aby znacznie zbliżyć się punktowo do PGE Skry Bełchatów, która po skutecznym ataku Możdżonka zapisała na swym koncie dwudziesty piąty punkt i objęła prowadzenie w meczu 1:0.

SET II

Druga partia była niemal odbiciem lustrzannym poprzedniej odsłony. Do stanu 6:5 dla Resovii toczyła sie wyrównana walka punkt za punkt. Atak w siatkę Michała Bąkiewicza i błąd Stephana Antigi dały teamowi z Podkarpacia kolejne dwa oczka i na pierwszej przerwie technicznej tego seta rzeszowianie prowadzili 8:5. Po powrocie siatkarzy na parkiet w polu serwisowym stanął Rafael Redwizt, który swoimi trudnymi zagrywkami napsuł sporo krwi bełchatowianom. Przy wyniku 5:10 o czas poprosił szkoleniowiec żółto-czarnych. Gospodarze niestety nie potrafili odnaleźć się przy serwach rzeszowskiego rozgrywającego (5:11). Dobrą passę Redwizta przerwał w końcu Daniel Pliński (6:11). Resovia grała swoje, a ich przeciwnicy bezskutecznie próbowali dogonić ich punktowo. Wynik 7:14 zmusił Nawrockiego o kolejną przerwę na żądanie. Chwilę potem mocny serw Mikko Oivanena, z którym nie poradziła sobie bełchatowska obrona, sprowadził graczy na druga przerwę techniczną, a kibice w hali Energia ujrzeli na tablicy wynik 16:9 dla przyjezdnych z Rzeszowa. Wznowienie walki to koncert gry Oivanena i spółki. Na nic zdały się zmiany wprowadzane przez trenera bełchatowskiej Skry. Ostatecznie mistrzowie kraju polegli w owej odsłonie aż 13:25.

SET III

Trzeciego seta oba zespoły zaczęły wyrównanie (6:5). Skuteczna akcja, wspaniale grającego Możdżonka, a także podwójny blok na Oivanenie sprowadziły PGE Skrę na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktowym prowadzeniem (8:5). Dalsza część partii to punktowa pogoń gości (14:13), trwająca do kolejnej technicznej przerwy, podczas której dzięki atakowi Falasci gospodarze prowadzili 16:13. Wznowienie pojedynku to już odrobienie strat przez rzeszowian i wyrównana walka punkt za punkt (22:21). Dopiero w końcówce zdobywcy Pucharu Polski włączyli piąty bieg i po bloku na Marcinie Wice, mogli cieszyć się z wygrania ów odsłony 25:21.

SET IV

Czwartą odsłonę, jak przystało na pojedynek mistrzów obie drużyny zaczęły równo, choć minimalnie lepiej prezentowali się przyjezdni z Podkarpacia (5:3). Resovia skrupulatnie budowała przewagę i na pierwszej przerwie technicznej po skutecznej akcji Mikko Oivanena, miała na swiom koncie trzy oczka więcej niż rywale (8:5). Tuż po niej wiatr w żagle złapali podopieczni Jacka Nawrockiego, minimalizując ową przewage do zaledwie jednego punktu (9:10). Taki obrót spraw doprowadził do wzięcia czasu przez Ljubomira Travicę. Po powrocie na parkiet po jednym oczku do rzeszowskiej puli dołożyli jeszcze Tomasz Kusior i Marcin Wika (9:12). To z kolej doprowadziło Nawrockiego do zażądania czasu dla swoich siatkarzy. Żółto-czarni robili co mogli, by doprowadzić do wyrównania. Niestety ich zamiary nie przekładały się na wielkie chęci i na drugiej przerwie technicznej widniał wynik 12:16. Po niej zawodnicy z Rzeszowa kontrolowali przebieg spotkania, choć kilkakrotnie rezultat punktowy oscylował w granicach remisu. Ostatecznie kropkę nad i postawił znakomity Mikko Oivanen, zapisując na koncie Asseco Resovii dwudziesty piąty punkt, doprowadzając tym samym do tie-breaka.

SET V

Piąty set rozpoczął się od szybkiego prowadzenia PGE Skry 3:1. Skuteczny atak Aleha Ahrema zbliżył gości na jeno oczko, ale żółto-czarni, wiedząc, iż w tie-breaku nawet dwupunktowa przewaga może być groźna, nie pozwolili przeciwnikom na zbyt duże zbliżenie punktowe i przy zmianie stron prowadzili 8:5. Celująca gra Bartosza Kurka powodowała spokojne, sukcesywne powiększanie dystansu punktowego .Mimo zaciętej końcówki , której nie wytrzymywali nerwowo szkoleniowcy obu teamów, prosząc o czasy, szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili ostatecznie gospodarze sobotniego widowiska, wygrywając tie-breaka 15:13 i całe spotkanie 3:2.


PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów 3:2 (25:20, 13:25, 25:21, 22:25, 15:13)

PGE Skra Bełchatów: Miguel Falasca, Stephane Antiga, Bartosz Kurek, Michał Bąkiewicz, Daniel Pliński, Marcin Możdżonek, Piotr Gacek (libero) oraz Radosław Wnuk, Maciej Dobrowolski, Miłosz Hebda.

Asseco Resovia Rzeszów: Rafael Redwitz, Mikko Oivanen, Aleh Akhrem, Marcin Wika, Wojciech Grzyb, Bartosz Gawryszewski, Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Tomasz Kusior, Ivan Ilić, Paweł Papke.

MVP: Bartosz Kurek




źródło: inf. własna
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Menu
Redakcja
Kontakt
W subiektywnym obiektywie - felietony
Tabele i wyniki
Terminarze
Buttony
PlusLiga 2008/2009
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Czekamy na WAS!
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 182
Najnowszy Użytkownik: markzelezny

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie